Od „nasiona” do jednorożca

Najwyższy czas na kilka słów o tym jak upewnić się, że nasz startup ma wszelkie potrzebne środki do tego by skutecznie funkcjonować na każdym etapie swojego rozwoju.

Tym samym rozpoczynamy krótką serię wpisów na temat możliwości pozyskiwania finansowania dla startupów – tematu, który ‘’spędza sen z powiek’’ każdemu kto decyduje się na własny biznes. Każdy początkujący właściciel startupu ma przed sobą podobną wizję: skromne, pełne ciężkiej pracy początki, pełne udowadniania wartości swojego produktu oraz modelu działalności. Następnie wzrost bazy klientów, ekspansja na nowe rynki oraz silna pozycja na rynku względem konkurencji. To wszystko po to, żeby dotrzeć do momentu pierwszej oferty publicznej (IPO), który dla środowiska startupów jest jednoznaczny ze znalezieniem mitycznego złotego graala.

Jeśli opisany powyżej scenariusz wydaje się zbyt dobry, aby był prawdziwy, to zapewne dlatego, że tak właśnie jest…

Oczywiście istnieje pewna liczba firm, które przy odrobinie szczęścia rozwijały się zgodnie z książkowym modelem, jednak większość startupów ‘’w pocie czoła’’ walczyła o przetrwanie na każdym etapie. Wspólną cechą tych scenariuszy jest fakt, że w obu przypadkach zarządzający startupami musieli zaangażować się w działania mające na celu pozyskanie kapitału poprzez tak zwane rundy finansowania zewnętrznego. Kapitału, który jest jak paliwo, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania maszyny jaką jest firma. Wspomniane rundy dają zewnętrznym inwestorom szansę na inwestycję środków w zamian za kapitał własny lub udziały w firmie. Poniżej omówimy poszczególne rundy finansowania, z uwzględnieniem etapów rozwoju firmy, których mogą dotyczyć. Droga do pozyskania kapitału jest inna dla każdego startupu, w zależności od branży, rozmiaru firmy oraz zainteresowania jakie startup generuje wśród potencjalnych inwestorów. Proces ten pochłania miesiące, a nawet lata dla niektórych firm.

Finansowanie w fazie „Pre-Seed”


Faza ta jest również potocznie nazywana „bootstrapping” (z angielskiego, uruchamianie) i jest inicjalnym etapem finansowania firmy, występującym na tyle wcześnie, że często nie jest uwzględniany w grupie oficjalnych rund finansowania. Startup znajdujący się w fazie „pre-seed” jest na samym początku swojej działalności, aktywnie badając szansę na przekształcenie pomysłu w dochodowy produkt lub usługę. Na tym etapie rozwoju można wyróżnić trzy potencjalne grupy inwestorów:

1. Założyciele startupu korzystający z prywatnie zgromadzonego kapitału

2. Rodzina oraz bliscy znajomi zainteresowani pomysłem

3. Crowdfunding (chociaż ta forma będzie dużo bardziej efektywna w przypadku kolejnego etapu rozwoju)


Z punktu widzenia inwestora, jest to moment na inwestycję, która cechuje się bardzo wysokim ryzykiem. Należy pamiętać jednak, że w parze z tym idą bardzo wysokie potencjalne zyski.

Z perspektywy startupu im dłużej budujemy firmę z własnych środków tym lepiej. Patrząc na to przez pryzmat finansów, najlepiej przechodzić do kolejnej fazy (seed) z własnymi środkami. Pojawienie się potencjalnych inwestorów, głównie w postaci funduszy venture capital wiąże się z koniecznością oddania części udziałów firmy w zamian za kapitał. Na tym etapie wspomniane wcześniej ryzyko jest bardzo duże więc zainteresowani inwestorzy domagają się często znaczących udziałów.

W celu opóźnienia konieczności „oddawania” części swojej firmy z pomocą przychodzą opisane przez nas w poprzednich wpisach MVP (Minimum Viable Product) oraz POC (Proof of Concept).

Obie metodologie, które w większości przypadków nie wymagają ogromnych nakładów kapitału, pozwalają wejść firmie w kolejną fazę z potwierdzeniem naszych umiejętności lub zarysem produktu. Inwestycja w taki Startup nie jest już tak ryzykowna, a co za tym idzie nie musicie oddawać dużej części swojej firmy za relatywnie małe pieniądze. Udowodnione jest również, że startupy posiadające „minimalny” produkt i prototyp otrzymują więcej funduszy na komercjalizacje.


Finansowanie w fazie „Seed”


Jest to pierwszy oficjalny etap finansowania, którego beneficjentem może być startup.

Z perspektywy inwestorów inwestycja ta przypomina proces sadzenia drzewa, które poddane odpowiedniemu wsparciu rozkwita. Firma, która pozyskuje finansowanie na tym etapie skupiona jest na rozwijaniu swojego produktu poprzez badania rynku oraz zatrudnianie pracowników – wszystko po to by nadać całości potrzebnego rozpędu. Celem jest oczywiście gotowy do wypuszczenia na rynek produkt, który przy odpowiedniej strategii przyniesie dochody pozwalające firmie rozkwitnąć jak wspomniane powyżej drzewo.

Na tym etapie można wyróżnić cztery potencjalne grupy inwestorów: 1) Angel Investors / Business Angel (aniołowie biznesu) – jest to najczęściej osoba prywatna, która nie tylko dostarcza firmie niezbędny kapitał, ale też „opiekuje” się całym przedsięwzięciem. Osoba ta posiada zazwyczaj szeroką wiedzę merytoryczną, liczne kontakty oraz doświadczenie. Połączenie tych elementów stanowi dla startupu źródło ogromnych możliwości rozwoju na etapie „seed”.

2) Fundusze Venture Capital (VC) – najprościej mówiąc są to fundusze inwestujące środki w prywatne przedsięwzięcia. Ich głównymi beneficjentami są więc startupy oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. Szukając odpowiednich inwestycji, zarządzający funduszami VC zwracają szczególną uwagę na oferowany przez firmę produkt lub usługę oraz zespół. Ważne jest by dany produkt/usługa rozwiązywały konkretny problem w społeczeństwie, a pracujący w danej firmie zespół był możliwie jak najbardziej kompetentny i zgrany. Polską scenę funduszy Venture Capital w porównaniu do rynku amerykańskiego śmiało można nazwać jeszcze „młodą”, jednak wskazuje to na duży potencjał do wzrostów w przyszłości.

3) Crowdfunding – wspomniana już wcześniej forma inwestycji, której przyglądniemy się teraz nieco bliżej. Jest to zyskująca na popularności forma finansowania projektów oraz startupów przez społeczność. Za pomocą platform internetowych, każda osoba może zainwestować nawet najmniejszą kwotę w pomysł, który uważa za interesujący. Wydaje się, że inwestycja kilku dolarów przez jedną osobę nie przyniesie spółce wyczekiwanego wybawienia – jednak cała siła crowdfundingu polega na liczbie osób partycypujących w różnych projektach. Najciekawsze pomysły przyciągają setki tysięcy osób, których wspólne dokładane „cegiełki” dają firmom ogromny kapitał. Warto wspomnieć, że w zależności od wysokości dotacji firmy oferują coś w zamian, np. prototyp produktu. W Polsce istnieje wiele platform crowdfundingowych cieszących się bardzo dużym zainteresowaniem. Tylko takie portale jak wspieram.to oraz polakpotrafi.pl pozwoliły zgromadzić razem około 30 milionów złoty na różne projekty.

Cdn…




Jeśli chcesz porozmawiać lub wstępnie skonsultować swój pomysł zadzwoń lub napisz do nas. Obiecujemy, że odpowiemy, możemy się umówić na kawę i pogadać, mamy trochę czasu i obiecujemy nic za to nie zapłacisz.

Kamil Ratajczyk

Jeszcze junior…ale już trochę advisor


Generujemy Wzrost!

18 wyświetlenia

Numer: +48 690-011-472

logo-03.png
  • LinkedIn
  • Instagram